W drugiej połowie lat 70. XX w. Zbigniew Seifert zdobywa coraz większe uznanie wśród czołowych muzyków europejskiej sceny jazzowej. Współpracuje z Hansem Kollerem, Joachimem Kühnem, Charlie Mariano, Volkerem Kriegelem i Jasperem van’t Hofem. Zyskuje pozycję artysty, który sam wybiera projekty, w jakich chce uczestniczyć. To właśnie wtedy „papież niemieckiego jazzu” Joachim-Ernst Berendt proponuje mu nagranie autorskiego albumu.
Zbigniew Seifert w wymarzonym dla siebie składzie nagrywa pierwszą w pełni autorską płytę dla niemieckiej wytwórni MPS - MAN OF THE LIGHT. Towarzyszą mu wybitni artyści: Joachim Kühn (fortepian akustyczny), Cecil McBee (kontrabas), Billy Hart (perkusja) oraz Jasper van’t Hof (fortepian elektryczny, organy). Jak mówił w rozmowie z dziennikarzem Radia Kraków i przycielem Zbyszka - Antonim Krupą, był z tej płyty absolutnie dumny.
Drugim albumem w jego dorobku jest SOLO VIOLIN – nagranie powstałe w czasie, gdy artysta zmagał się już z chorobą nowotworową. Niezwykle wirtuozowski i głęboko osobisty album ukazuje Seiferta jako w pełni ukształtowanego muzyka o nowatorskim, niepowtarzalnym języku skrzypcowym w jazzie.